Polacy chętnie inwestują w złoto i nieruchomości. Przez zwyżki cen inwestorzy szukają jednak alternatywy

Sierpień 27 2019 08:12AM

Drożejące mieszkania i najwyższe w historii ceny złota skłoniły niektórych inwestorów do ograniczenia lokowania oszczędności w tych aktywach, tradycyjnie uważanych za pewne, i skierowania części środków na inne inwestycje. Polacy cały czas zakładają depozyty, rosną też fundusze obligacji. Zdaniem Bartosza Turka, to dobry znak, bo dywersyfikacja jest najlepszym sposobem na pomnożenie zysków i ograniczenie strat.

– Polacy cały czas bardzo chętnie zakładają lokaty bankowe, chociaż trzeba zauważyć, że one są raczej słabo oprocentowane. Przeciętne oprocentowanie wynosi około 1,5 proc., a 3–4 proc. to jest górna granica, na którą możemy liczyć – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments. – Jeżeli szukamy w miarę bezpiecznych inwestycji, to do wyboru mamy właściwie obligacje, przede wszystkim te detaliczne, skarbowe, ale też nieruchomości czy głośne ostatnimi czasy złoto.

Cena złota przekroczyła w lipcu 1 500 dol. za uncję, co jest wynikiem najlepszym od 2013 roku. Od początku 2019 roku wzrost wyniósł w dolarach już powyżej 19 proc. W złotych wynik był jeszcze wyższy i sięgnął 25 proc., a cena rzędu 6 tys. zł za uncję jest najwyższa w historii.

– To jest najlepszy dowód na to, że najlepszy czas na inwestowanie w złoto już minął – mówi Bartosz Turek. – Z kolei obligacje skarbowe cieszą się największą w historii popularnością. Polacy na detaliczne papiery skarbowe wydali 9 mld zł, a rok przecież się jeszcze nie skończył. Cieszy to, że duża część Polaków wybiera obligacje 4-letnie czy 10-letnie, które są indeksowane inflacją, czyli w ich przypadku oprocentowanie w drugim czy kolejnym roku inwestowania wyznaczane jest poprzez dodanie do inflacji marży.

W lipcu aktywa dłużnych funduszy inwestycyjnych wzrosły o 1,9 proc., a tych wyrażonych w złotych – o 1,8 proc. Najmocniej wzrosły środki obligacji uniwersalnych długoterminowych i długoterminowych papierów skarbowych. Łącznie fundusze obligacji stanowią już 41,2 proc. inwestycji w TFI. Im krótszy termin zapadalności obligacji, tym większe prawdopodobieństwo, że zyski zje inflacja, która w lipcu sięgnęła już 2,9 proc. w ujęciu rocznym. Za dobre zabezpieczenie przed drożyzną zawsze uważane były nieruchomości, jednak i ich ceny wzrosły już wyraźnie.

– W ostatnich latach faktycznie na nieruchomościach większość osób zarobiła, ale nikt nie może nam gwarantować tych zysków. Myśląc o zakupie mieszkania na wynajem, trzeba być świadomym, że jest to inwestycja raczej długoterminowa, na minimum 3–5 lat, aby w miarę spokojnie spać i liczyć później zyski – radzi główny analityk HRE Investments. – Jeżeli więc inwestujemy na tym rynku, to tak, aby stać nas było na to, żeby przez kilka miesięcy utrzymywać niewynajęte mieszkanie i spłacać kredyt. Albo musi być nas stać na to, że mieszkanie może stracić 10 czy 15, 20 proc. na wartości, jeżeli okaże się, że trafiliśmy na najgorszy możliwy moment i kupiliśmy mieszkanie na górce.

To ostatnie jest bardzo prawdopodobne, bo ceny mieszkań wciąż rosną i są to różnice rzędu kilkunastu procent rok do roku. Z danych NBP wynika, że przyczyną tych zwyżek jest zarówno wzrost kosztów, jak i zapotrzebowania na droższe lokale w wyższym standardzie. Do tego dzięki wzrostowi wynagrodzeń i dochodów pomimo wyższych cen rośnie dostępność 1 mkw. mieszkania. To zachęca do inwestycji.

– Zalecam dywersyfikację. Jeżeli stać nas na to, aby mieć lokaty, kupować obligacje skarbowe, nieruchomości i złoto, to każde z tych aktywów powinno być w jakiejś proporcji w naszym portfelu obecne – radzi Bartosz Turek. – Żółty kruszec jest najdroższy w historii, ale mógłby nas chronić przed ziszczeniem się najczarniejszych scenariuszy gospodarczych czy politycznych. Z kolei obligacje skarbowe, te emitowane na 4, 6, 10 czy 12 lat, sprawdzą się jako ochrona oszczędności przed inflacją. Nieruchomości jako element naszego portfela inwestycyjnego powinniśmy mieć, tylko że w formie długoterminowej. Rozważajmy to na 5 czy może nawet 10 lat, a wtedy mamy niemal pewność, że wyjdziemy na tej inwestycji z zyskiem.

Skomentuj Post

Dodaj własny komentarz

  • Najnowsze

    Zobacz najnowsze i najważniejsze artykuły:

  • Na co zwracać uwagę przy wyborze mebli do biura?

    Biuro jest wizytówką każdej firmy, dlatego powinno być gustownie urządzone....

  • Artykuły biurowe – niezbędne wyposażenie każdej firmy.

    Trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie biura bez szeregu akcesoriów, które...

  • Sposoby na poprawę funkcjonowania przedsiębiorstwa

    Prowadzenie firmy wcale nie jest proste. Na rynku niemal w każdej branży panuje...

  • Optymalne kosztowo materiały biurowe

    Każde biuro to przestrzeń powołana do realizacji jakiegoś konkretnego celu, a...

  • Praca pochłania twój cały czas wolny? Daj sobie pomóc!

    Sprzątanie mieszkania nie musi być nudne. Owszem, świadomość tego, że czekają...

  • Organizer na biurko – dlaczego warto go mieć?

    Praca biurowa jest pracą dość specyficzną - z jednej strony wygodną, jednak...

  • Polecane przez The Business Times:
  • Polecane przez The Business Times:

Pomysł Na Biznes

Jeśli chcesz, żeby biznes nie krył przed Tobą tajemnic warto na tym forum wymieniać się poglądami.

Biznes Plan

Biznesplany różnych firm, przykładowy biznes plan, gotowy biznes plan.

Inwestowanie

Giełda Papierów Wartościowych, Forex, Fundusze Inwestycyjne, Złoto i Surowce.
Agencja Marketingowa
Namioty magazynowe
© Times Press sp. z o.o. 2014 | Version 3.0.01.2014
Registered in Poland Registered office: Piastowska 46 lok.1, Jelcz-Laskowice, 55-220




www.BusinessTimes.pl nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zamieszczonych w serwisie,
ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie treści, które zawiera www.BusinessTimes.pl.